Mój problem z cukrzycą!
Może przyda się informacja, w jaki sposób ujarzmiłem cukrzycę?
Otóż przypadek sprawił, że w 2008 roku dowiedziałem się o mojej cukrzycy (308mg/dl) i od tej pory stała się moją wierną towarzyszką na dobre i na złe chyba do końca życia.
Mimo zażywanych tabletek w 2014 zaczął się poważny problem, cukier podskoczył do 588mg/dl, skoki cukru od 80 do 320mg/dl i w ciągu kilku dni pojawiły się otwarte rany na prawym podudziu. Nie wiele dzieliło mnie od amputacji (słysząc rozmowę lekarzy uciekłem z izby przyjęć), oczywiście insulina, ból, i załamanie. Bardzo jestem przywiązany do swojej nogi i trudno było by mi się z nią rozstać.
Zacząłem szukać możliwości wolnych od skalpela i dużo by opisywać, czego próbowałem ( a rany otwarte, noga boli, cukier skacze). Kto szuka ten znajdzie, to stare przysłowie już niebawem i u mnie miało się spełnić.
Wybawieniem okazał się preparat o nazwie LAMININE, początkowo potraktowany jak kolejny cudowny wynalazek na wszystko, czyli na nic. Na szczęście w tym przypadku nie miałem racji ( rany pozamykane – zostały tylko ślady, skoki cukru pomiędzy 80 – 160mg/dl, insuliny o 1/3 mniej, siofor z 3 na 2x dziennie. Żyć się chce!!!”

Kamil J.