Żona ma 52 lat. W 2013r. miała nowotwór piersi, przebyła operacje i otrzymała 8 chemoterapii.
W grudniu 2014 powstał przerzut na druga pierś, zaczęła puchnąc lewa strona od karku do bioder.
Dzisiaj bylem z żoną na 4-tej chemoterapii.
Po sprawdzeniu wyników krwi i kontroli tzn. oględzinach lekarze stwierdzili, że dzisiaj więcej nie trzeba sprawdzać ponieważ wszystko jest na Bardzo Dobrze i z ośmiu chemoterapii zrobiło się sześć tzn. żonie zostało już tylko 2-chemoterapie.
Musze przyznać, że Laminina to mistrzostwo świata.
Drugiego stycznia zona miała pierwsza chemoterapie, było krytycznie i lekarze powiedzieli ze musze być przygotowany na wszystko ponieważ stan jest bardzo zły.
Po drugiej chemoterapii zona każdego dnia gubiła poł kilograma ważyła już tylko ponad 50kg.
30 stycznia otrzymałem Laminine, po trzech dniach zona wstała z lóżka i zaczęła sprzątanie i od tej pory przybierała na wadze 1kg. dziennie dzisiaj w szpitalu stanęła na wagę i szok – 68kg.
Dzisiaj planujemy urlop a wcześniej planowałem pożegnanie.
Laminina i osoba, która poleciła mi ten produkt – uratowaliście mi żonę.

Janusz C.